NA CODZIEŃ WARTE UWAGI PODRÓŻE
Europa
June 21, 2011 in Europa, Hiszpania, Podróże , , , , , ,

Głównym założeniem (przynajmniej dla niektórych z nas) było uczestniczenie w Offf Festival. Wykłady bardzo interesująca, organizacja taka sobie (kolejki, kolejki, kolejki), inspiracji dużo.

Pojawił się jednak problem logistyczny. Otóż nastąpiła potrzeba połączenia szalonego życia nocnego z wykładami, które trwały 11.30-21.30. Clara (piwo z lemoniadą) okazała się bardzo pomocna w napędzaniu sił w trakcie dnia, więc jeśli jedno z nas gdzieś się zagubiło, była spora szansa, że odnajdzie się daną osobę w kolejce po ten niezwykle energetyzujący płyn.

Nie będę próbowała mydlić nikomu oczu, spanie po 3-4h dziennie sprawiło, że byliśmy nieco przemęczeni. Szukaliśmy możliwości odpoczynku przy każdej nadarzającej się okazji…

inni mieli lepsze pomysły….

jeszcze inni starali się uciec w sztukę i projektowali swoje przyszłe tatuaże.

Chcieliśmy się bawić, chcieliśmy się uczyć, chcieliśmy wszystkiego.

I udało się to, choć ostatecznie wyglądaliśmy tak:

Tępe spojrzenie, worki pod oczami, bladość, totalny brak komunikacji, a po przyjeździe do domu, tuż przed położeniem głów na poduszce na kolejnych 24h wyszeptaliśmy: “musimy to szybko powtórzyć”.

June 18, 2011 in Europa, Hiszpania, Podróże , , , , , , ,

Jeśli ktoś spyta mnie co robiłam w Barcelonie, ze wszystkich innych na pierwsze wysuwa się słowo – jadłam. Bo jadłam codziennie w małych odstępach czasu i dużo. Dzień rozpoczynaliśmy na markecie, gdzie po filiżance kawy i omlecie hiszpańskim tudzież sałatce z owoców morza, kupowaliśmy bagietke z pyszną wędzoną szynką “na później” plus siatke owoców i warzyw. W między czasie tosty z sobrassadą, którą uwielbiam, churros z gęstą czarną czekoladą, tapasy ze wszystkim co dziwne i nietypowe, palea w najlepszym towarzystwie, clara i cava na popitke, micha mięsa, micha rybna, nawał myśli w stylu jestem pełna ale zjadłabym więcej.

June 17, 2011 in Europa, Hiszpania, Podróże ,

W Barcelonie wylądowaliśmy w poniedziałek wieczorem. Pomimo intensywnego weekendu w Warszawie, który doprowadził nasze organizmy do skrajnego wyczerpania, cieszyliśmy się jak dzieci. Nie podejrzewaliśmy jeszcze, że Barcelona = totalny brak snu przez tydzień. Jedno jest pewne… BARCELONA RZĄDZI!

May 20, 2011 in Europa, Holandia, Podróże , ,

Człowiekowi zdaje się, że powrót do domu to koniec przygody. I tu przychodzi zaskoczenie. Okazuje się, że Amsterdam to miasto możliwości. Są tu plaże, może bez oceanu, ciepłej i krystalicznie czystej wody and z buddyjskimi rzeźbami na dachu baru.

Są wypady poza miasto w ramach oglądania wiatraków i choć jedyne zdjęcie zrobione zostało w toalecie, to pięknie było.

Jest Tomasz na codzień i pizza w mojej ulubionej dzielnicy.

I na powrót włóczenie się po mieście bez celu i wystawy, na których mówią po polsku.



I jestem ja zastanawiająca się co dalej…

August 28, 2010 in Belgia, Podróże

NA CODZIEŃ
Notatki z życia codziennego.
WARTE UWAGI
Wszystko co lubię oraz co warte jest chwili Twojej uwagi. Moje inspiracje z różnych dziedzin.
OTRZYMUJ WPISY MAILEM
ODWIEDZAM